Gears of War: Judgment. Dla fanów, weteranów i nowicjuszy

Redakcja gra.pl
Gears of War: JudgmentGears of War: Judgment - polska premiera gry (tylko na Xbox 360) już w piątek, 22 marca
Gears of War: JudgmentGears of War: Judgment - polska premiera gry (tylko na Xbox 360) już w piątek, 22 marca
Gears of War: Judgment to gra stworzona przez polskie studio People Can Fly. O grze i planach na przyszłość rozmawiamy z jego szefem, Sebastianem Wojciechowskim.

Jak zaczęła się wasza przygoda z Gears of War: Judgment?

– Z Epic Games współpracowaliśmy już od kilku lat. Studio dostrzegło nasz potencjał, proponując kolejne projekty, między innymi przy konwersji pierwszej części Gears of War na PC, a potem przy Gears of War 3, aż w sierpniu 2012 roku People Can Fly zostało częścią Epic Games. Gears of War: Judgment to wspólny projekt. Gra łączy więc w sobie doświadczenia weteranów serii, nadzorujących całość projektu, i nowatorskie pomysły oraz talent deweloperów z PCF. Można więc być spokojnym o nasze kwalifikacje do pracy nad serią.

Podczas tworzenia gry mieliście – oczywiście w ramach gatunku i serii – dużo swobody?

– Bardzo dużo. Oczywiście, Epic jako właściciel marki był zaangażowany w proces tworzenia gry na każdym kroku, ale byliśmy pozytywnie zaskoczeni zakresem swobody, jaki otrzymaliśmy.

Łatwiej pracuje się nad kolejną gra z serii czy nowym tytułem, takim jak Bulletstorm?

– I tak i nie. Tak, bo wiele odpowiedzi na pytania zostało już udzielonych, świat jest bardzo dokładnie zdefiniowany i ukształtowany. Nie, bo eksperymentując należy pamiętać o oczekiwaniach fanów. O tym, że już są do czegoś przyzwyczajeni i dotychczasowy sukces gry wskazuje, że tego nadal chcą. A na samym końcu jest ta myśl, że GoW jako franszyzna wygenerował już sprzedaż w wysokości ponad miliarda dolarów.

Jak długo trwały pracy nad grą i jakie elementy pochłonęły najwięcej wysiłku?

– Zaczęliśmy w 2 kwartale 2011 roku, projekt trwał zatem dwa lata. Gears of War: Judgment to pełna gra, oferująca porównywalną długość rozgrywki, co poprzednie części z serii, oraz niemal nieskończone możliwości ponownego odgrywania, dzięki nowym typom rozgrywki zarówno dla gry w pojedynkę, jak i w sieci.

Ile osób pracowało przy grze?

– W Polsce 70 osób, jednak zespoły People Can Fly i Epic Games wymieniały się na różnych etapach produkcji. Polscy programiści wielokrotnie pracowali w studio w USA, zaś deweloperzy Epic w Warszawie.

Jakie były wasze najważniejsze założenia?

– Chcieliśmy dostarczyć produkt, który spodoba się zarówno fanom serii Gears of War, jak i tym, którzy dopiero przy Judgment poznają to uniwersum. Na etapie produkcji nieustannie rozmawialiśmy ze społecznością graczy, którzy zgłaszali nam swoje pomysły, ale też doradzali, z których rozwiązań zrezygnować. Albo które opracować inaczej. Chcieliśmy też, żeby nowe Gearsy zachowały równowagę pomiędzy poprzednimi tytułami z serii, a nieco innym spojrzeniem na grę, jakie mieliśmy my.

Z jakich pomysłów czy rozwiązań jesteście szczególnie zadowoleni?

– Jesteśmy dumni z finalnego efektu naszej pracy i liczymy, że fani przyjmą nową grę w serii z równie dużym entuzjazmem, jaki nam towarzyszył podczas jej tworzenia. To, co na pewno dostrzegą gracze to 3S system (smart spawn system), który powoduje, że za każdym razem, gdy odgrywamy tę samą część gry otrzymujemy inny zestaw wrogów, pojawiających się w innych miejscach. Podobnie jest z misjami odtajnionymi (declassified missions) gdzie ten sam rozdział możemy rozegrać ponownie otrzymując zupełnie inny scenariusz gry. Oba rozwiązania sprzyjają wydłużeniu czasu rozgrywki poprzez powtarzanie tych samych części w zupełnie nowych, różniących się od siebie scenariuszach. Z kolei w multiplayerze ja szczególnie jestem zadowolony z kompletnie nowego trybu pod nazwą Overrun. To rozgrywka wieloosobowa (5 na 5) gdzie każda z drużyn atakuje określone miejsce na mapie jako Locust lub go broni jako COG.

Były jakieś elementy, które wyszły poza fazę ogólnych pomysłów, a które ostatecznie nie trafiły do gry?

– W każdej grze prototypuje się bardzo wiele różnych rozwiązań z których ostatecznie jedynie część trafia do finalnej wersji. Tworzenie gry to ciągła iteracja, doskonalenie i wyszukiwanie rozwiązań, które najlepiej będą pasowały do historii, którą chcemy opowiedzieć. Często wielokrotnie szlifujemy rozwiązanie by na końcu uznać, że jednak nie. Jesteśmy całkowicie zadowoleni z tego, co znalazło się w finalnej wersji gry i wierzymy, że nasi fani również będą.

W Polsce wciąż trudno o specjalistów zajmujących się poszczególnymi aspektami tworzenia gier?

– W naszym kraju nie ma wciąż uczelni kształcących programistów czy grafików pod kątem tworzenia gier. Szczęśliwie złożyło się, że większość naszych pracowników miała już styczność z serią przy Gears of War 3, a niektórzy przy wersji PC pierwszych Gearsów. Rekrutacja do PCF jest prowadzona zarówno w kraju, jak i za granicą. Decyzja o przyjęciu do pracy w studio jest zawsze oparta o faktyczne umiejętności danej osoby, a nie o CV czy portfolio. Podobnie miało to miejsce podczas poszukiwania zespołu do pracy przy Judgment: każdy aplikant, musiał przejść coś w rodzaju kwalifikacji, np. stworzenia postaci, przygotowania mapy do gry itp.

Jakie są wasze najbliższe plany? Dodatki do Judgment? Może jakiś nowy tytuł?

– Aktualnie skupiamy się na pracy nad dodatkami do Judgment.

Gears of War: Judgment. Dla fanów, weteranów i nowicjuszy
Gears of War: Judgment. Dla fanów, weteranów i nowicjuszy
Gears of War: Judgment. Dla fanów, weteranów i nowicjuszy
Gears of War: Judgment. Dla fanów, weteranów i nowicjuszy
Gears of War: Judgment. Dla fanów, weteranów i nowicjuszy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie