reklama

Korzenie Niebios: Postapokalipsa po włosku

Paweł WiaterZaktualizowano 
Tullio AvoledoTulio Avoledo, autor powieści Korzeni Niebios osadzonej w Uniwersum Metro 2033
Wywiad z Tullio Avoledo, autorem powieści Korzenie Niebios z Uniwersum Metro 2033. Pierwszej, której akcja nie toczy się w tunelach metra...

Jak pan poznał Uniwersum Metro 2033?
- Przez pierwszą grę wideo Metro 2033. W 2010 roku zostałem zaproszony na książkowy festiwal w Toronto w roli głównego redakcyjnego kiermaszu we Włoszech. Razem z moim synem Francesco byliśmy wtedy graczami, dlatego wziąłem go ze sobą, by spotkał Dmitry'a Głuchowskiego, który również był gościem festiwalu. Nie mielismy wtedy dla siebie zbyt dużo czasu. Starczyło go ledwie na podpisanie książki i zamienienie kilku słów. Dmitry zapytał mnie, czy nie byłbym przypadkiem zainteresowany napisaniem powieści dla Uniwersum Metro. Odpowiedziałem, że mam zajęty cały terminarz aż do sierpnia 2011 roku. Odparł, że jeśli miałbym czas to byłbym mile widziany w tym przedsięwzięciu.

I co dalej?
- Pod koniec 2012 roku skończyłem książkę Un buon posto per morire (Dobre miejsce do umierania), którą napisałem wraz z Davide “Boosta” Dileo, keyboardzistą włoskiej kapeli rockowej Subsonica. W końcu znalazłem czas, aby dołączyć do Uniwersum Metro i to nie była łatwa decyzja.

Dlaczego?
- W  moim kraju Science Fiction przez większość krytyków nie jest brane na poważnie. Jednak muszę powiedzieć, że powieść ma kilka bardzo dobrych recenzji. Może z czasem ten niewytłumaczalny stosunek ''poważnych'' włoskich krytyków, co do fantastyki się zmieni?

Jest pan fanem powieści postapokaliptycznych?
- Bardzo lubię wkład pracy Dmitry'a w sagę Metro 2033. Mimo różnicy wieku (ja urodziłem się w 1957 rok, on w 1979) nadal dzielimy się zagrożeniami XX wieku. Dorastałem obawiając się bomby i gróźb ze strony Rosjan. Tego, co Ronald Reagan określił jako Imperium Zła. Mieszkałem niedaleko od Aviano USAF Air Base, więc wiem, że wiele pocisków nuklearnych było wycelowanych w moje miasto rodzinne. To nie było przyjemne uczucie... Dmitry jest bardzo dobrym powieściopisarzem. Ponadto znalazłem w jego powieściach wiele nawiązań do prac angielskiego pisarza Herbert'a George'a Wells'a. Od momentu, gdy polubiłem go, pokochałem równocześnie wizję Dmitry'a - społeczeństwa i zachowania człowieka w postapokaliptycznym scenariuszu. Teraz czytam również powieści innych współpracowników i będę czytać tak długo jak będą przekładane na język włoski. Jestem coraz bardziej zafascynowany tym wspaniałym projektem.

Co sprawiło, że zechciał pan napisać powieść właśnie w tym Uniwersum?
- Trzy lata temu straciłem ojca. Poczułem potrzebę napisania czegoś mniej poważniejszego od wcześniejszych powieści. Poczułem się, jakbym pisał powieść przygodową, pełną akcji. Jak w dobrym filmie. Napisałem pod rząd trzy powieści i dwa opowiadania SF. Kocham ten gatunek od dziecka, ale nie traktuję siebie, jako pisarza SF. Kiedy Dmitry poprosił mnie, bym dołączył do sagi obawiałem się braku wolności w narracji. Jednak zostałem zapewniony, że zasady pisania powieści Metro 2033 będą jasne i nie za bardzo represyjne. . Wiesz… Metro 2033 jest nową formą kolaboracji, ale nie całkiem jak w Star Wars. Naprawdę uważam, że Dmitry stworzył coś całkowicie nowego. To facet z ideą, pomysłem. Dlatego tak bardzo go lubię.

Jest pan pierwszym autorem, którego akcja książki rozgrywa się poza Rosją. Nie bał się pan np. utraty tego specyficznego klimatu?
- Jasne. To było ogromne wyzwanie. Nie wiedziałem, jak zareagują czytelnicy w Rosji, Polsce czy Niemczech. Na dodatek u mnie nie ma tuneli metra – są starożytne, rzymskie katakumby. Główną postacią jest ksiądz - definitywnie daleko mu do prawdziwego bohatera przygodowego. Właściwie patrząc wstecz było to bardzo ryzykowne. Tak czy inaczej uwielbiam wyzwania. Uważam, że nie ma żadnej zabawy z naśladownictwa. Znam wielu pisarzy, którzy stali się niewolnikami swoich narracyjnych wytworów czy stylu. Nie będę ich naśladować.

Jest pan fanem Stanisława Lema i jego Solaris. Zna pan innych polskich pisarzy?
- Niestety, ale tylko Andrzeja Sapkowskiego i Leona Frankowskiego. Mam świadomość, że istnieje wiele innych polskich pisarzy SF, ale obawiam się, że nie tłumaczą ich na język włoski. Szkoda, bo lubię czytać wszystkie książki, które są godne polecenia.

Planuje pan kolejne powieści w ramach Uniwersum Metro 2033?
- Właśnie skończyłem pisanie kontynuacji o tytule Dziecięca krucjata. W głównej roli ponownie występuje tu ojciec John Daniels, jednak w powieści znajdzie się wiele nowych, świetnych postaci - młodzi ludzie walczący o lepsze czasy w zmarnowanym świecie. Osobiście jestem dumny z tej nowej pracy. Jest nasycona akcją, ale czytelnikom, którzy są zainteresowani filozofią i religią z pewnością przypadnie do gustu. Druga powieść nie ustanowi końca mojego wkładu w Metro Uniwersum, ponieważ będzie  trzecia - ostatnia - Czarne Słońce.

Skąd czerpał pan inspiracje? Z innych powieści? Gier?
- Z gier też, nawet jeśli znalazłem bardziej inspirujące książki jak Droga Cormac'a McCarthy'a, czy powieść graficzną Żywe trupy. Za każdym razem, gdy opisałem szczególnie niepokojące sceny myślałem o Drodze i mówiłem sam do siebie: Cóż, ktoś napisał coś mocniejszego od tego, więc idź śmiało, do dzieła.
Jeśli chodzi o serię Fallout to było to niesamowite doświadczenie. Ostatnia część mojej powieści L’anno dei dodici inverni (A Year with Twelve Winters) umiejscowiona jest w przyszłości, gdzie londyńska Wyspa Psów była przebudowywana jako scenariusz do gry wideo. Jestem zdania, że moment ścisłego związku między pisaniem, a tworzeniem gier właśnie nadchodzi. Gracze wymagają dobrych scenariuszy, podczas gdy gry mogą nauczyć pisarzy i wydawców jak stworzyć dobre e-booki, które nie są zwykłymi tekstami PDF, ale nowym doświadczeniem. Mamy wiele rzeczy do nauczenia siebie nawzajem, jednak nie możemy bać się nauki nowych technik narracyjnych. Największym zaszczyt byłoby przerobienie jednej z moich książek na grę.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3