Medal of Honor: Warfighter. Liczy się wola walki

Radomir Wiśniewski
Medal of Honor: WarfighterMedal of Honor: Warfighter - Vinci, były operator jednostki GROM Electronic Arts Polska
Rozmowa z Vincim, byłym operatorem jednostki GROM, który pracował przy grze i którego zobaczycie na okładce polskiej edycji gry Medal of Honor: Warfighter.

Jak się zostaje operatorem GROM?

– Trzeba być przynajmniej starszym szeregowym i przejść selekcję. Tak składa się kilkugodzinnych testów psychologicznych i testów kompetencyjnych. O szczegółach nie mogę mówić. Po prostu szukamy odpowiednich ludzi. Na końcu są testy fizyczne, które przejedzie średnio wysportowany mężczyzna. Sprawdza się też umiejętności walki wręcz.

Trzeba mieć czarny pas?

– Nie. Tu liczy się wola walki. Mieliśmy kiedyś gościa, który ważył może z 50 kilo. Postawiliśmy go naprzeciw dwa razy większego faceta. Mówił, że przecież nie ma szans. Wziąłem go na bok, chwile pogadałem i po wszedł taki nabuzowany ze tego dużego położył jednym ciosem. Zdarzają się też ludzie, którzy niedoceniają przeciwnika. To również bardzo złe podejście. Potem są sprawdzające właściwie każdy aspekt fizyczności i strachu. Jasne jest, że np. lęk wysokości od razu wyklucza.

A wiek ma znaczenie?

– Odpowiem tak: przyszedł do nas człowiek w wieku 38 lat. Przeszedł cała selekcję i teraz jest snajperem. Brał zresztą udział przy pracach nad Medal of Honor. Na koniec jest selekcja w górach. To już naprawdę trudna rzecz, gdzie sprawdza się charakter człowieka. Czy mimo głodu, chłodu, braku snu, obtarć i fizycznego wyczerpania jest w stanie iść do przodu. Potem jest trzymiesięczny kurs zadań specjalnych, potem pół roku kursu podstawowego i wreszcie trafiasz do służby pod okiem starszych kolegów. Ale tak naprawdę selekcja trwa przez cały czas. Jeżeli myślisz, że wszystko już wiesz i umiesz, to znak, żeby dać sobie spokój. A jeżeli coś zawalisz: wylatujesz. Tu nie ma miejsca na błędy, bo błąd oznacza życie: twoje, partnera z oddziału, zakładnika...

A jak wygląda zwykły dzień operatora Gromu?

– Na co dzień cały czas trenujemy i ćwiczymy odpowiednie taktyki. Inaczej jest oczywiście przed akcją, kiedy zaznajamiamy się z terenem, sytuacją w rejonie... ale o szczegółach nie mogę mówić.

Jak się pojawiłeś przy Medal of Honor: Warfighter?

– Kiedy już twórcy gry mieli załatwione wszystkie pozwolenia, zadzwonił do mnie dowódca. Wiedział, że dwa tygodnie przechodzę na emeryturę i spytał się, czy jestem zainteresowany. W pierwszej chwili się nie zgodziłem, ale dopytałem się, o jaką grę chodzi i powiedziałem tak.

Miałeś wcześniej jakieś pojęcie o grach?

– Jak najbardziej. Mogę powiedzieć, że jestem graczem. Gram głównie w strzelaniny i strategie.

Czym się różnią gry od rzeczywistości?

– W realu nie masz drugiej szansy... Poza tym prawdziwa akcja to przede wszystkim czekanie, obserwacja i przygotowanie sprzętu. Ale w grze to by się kompletnie nie sprawdziło. Natomiast taktyka i wyposażenie są już w nowym Medal of Honor całkiem dobrze oddane. Również broń zachowuje się dość realistycznie i trafienie przeciwnika nie jest za łatwe. Bardzo też podobają mi się dźwięki. Były nagrywane z różnych odległości. Kiedy ktoś strzela kałasznikowa obok ciebie, to brzmi to inaczej, niż te same strzały z odległości np. 100 metrów.

Na czym polegała twoja praca przy grze?

– Na początku musiałem przekonać kilku operatorów, żeby przyszli ze swoim sprzętem. Wybrałem trzy, bardzo doświadczone osoby. Tu chodziło też o ich sprzęt, który sami zmodyfikowali. Broń naszych ludzi, którą zobaczycie w grze wygląda dokładnie tak samo; co do każdej rysy. Potem polecieliśmy do Los Angeles, gdzie pracowaliśmy nad ruchami. Na miejscu spotkaliśmy ludzi z amerykańskich oddziałów specjalnych, których znaliśmy z akcji. Mieliśmy z nimi świetne relacje, więc i przywitanie było serdeczne. Ekipie od gry tak się spodobało, że dodali podobna scenę. W Medal of Honor GROM będzie towarzyszył graczowi przez jedną misje w kampanii dla jednego gracza. Żadnej innej jednostki, poza Amerykanami, tak nie potraktowano. Natomiast w multi Grom jest jedną z 12 jednostek specjalnych z całego świata, w którą może wcielić się gracz. To postać light assaultera, której pierwowzorem był Naval. Podczas sesji zdjęciowej nie zauważyliśmy, że trochę przekrzywiła mu się gumka od gogli i tak poszło. W grze też jest przekrzywiona. I tylko ta postać zmienia magazynki w charakterystyczny sposób, który został wymyślony w Gromie. Jest nieco szybszy, ale w grze ma tylko wizualne znaczenie.

Polskie wydanie ma też inną okładkę...

– Tak. Ja na niej jestem. Przy tej sesji męczyłem się cztery godziny, a ekipie ciągle cos nie pasowało. Stań tak, zrób tak... Mówią: bądź naturalny. A kazali mi robić rzeczy, których w życiu bym nie zrobił. Zgodzili się, żebym zrobił wszystko po swojemu. Po 20 minutach wszystko było załatwione, a ekipa tak zadowolona, że powiedzieli, że nie będą już zatrudniać żadnych modeli. A dla mnie niezmiernie ważne było to, że na zdjęciu okładkowym widać na prawym ramieniu symbol Polski Walczącej. Nie dostajemy ich z magazynu; to nasz pomysł.

Pracowałeś też przy polskiej wersji językowej gry?

– Trochę przy tym pomagaliśmy. W akcji porozumiewamy się własnym slangiem, który dla gracza byłby całkowicie niezrozumiały. Twórcy musieli pójść na ustępstwa. Ale to, co słyszałem, brzmi nieźle.

Twoje prawdziwe umiejętności i doświadczenie przydaje się w grze?

– Nie bardzo. W multi te wszystkie dzieciaki trochę mnie łoją. Ja wiem, że jak wchodzimy do jakiegoś pomieszczenia i idę w prawo, to partner automatycznie rusza w lewo. A tu wszyscy biegną, gdzie im się podoba. Ale kiedy znajdziesz dobrego partnera w grze i nauczycie się osłaniać, to gra się znacznie lepiej i ciekawiej.

W naszym konkursie możecie wygrać jedną z pięciu gier Medal of Honor: Warfighter na PC. Szczegóły znajdziecie tutaj: Medal of Honor: Warfighter. Pięć gier do zdobycia [konkurs] 

Premiera gry Medal of Honor: Warfighter (na PC, Playstation 3 i Xbox 360 w pełnej, polskiej wersji językowej): 25 października.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3