Oficjalne gry zimowych igrzysk olimpijskich: Torino 2006 (cz. 3)

Krzysztof Rosłoński
Torino 2006
Torino 2006 screen Torino 2006
Udostępnij:
Turyn - stolica Piemontu, miasto znane z wielkiego Juventusu, głównej siedziby m.in. FIATa i Lavazzy, było od 10 lutego 2006 roku gospodarzem dwutygodniowych zmagań w ramach XX Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Zgodnie z jednym z nowych wówczas zwyczajów, przed startem rywalizacji na trasach, skoczniach, torach i lodowiskach, wydana została oficjalna gra wideo poświęcona nadchodzącemu wydarzeniu. W taki oto sposób, 24 stycznia w Ameryce Północnej i 3 dni później w Europie, na półkach sklepowych wylądowało dzieło niemieckiego studia 49Games wydane przez 2K Sports. Pora przekonać się, jak ono wyglądało!

Torino 2006: 8 dyscyplin, 15 konkurencji

Kibicom sportu i graczom znad Wisły już wcześniej znani byli zarówno producent, jak i wydawca olimpijskiej gry na ZIO 2006. Ci pierwsi od kilku lat (wcześniej jako pracownicy VCC Entertainment) zajmowali się tworzeniem rozgrywki poświęconej skokom narciarskim pod szyldem telewizji RTL. Zresztą, przed sezonem 2005/2006 oficjalnie powrócili z serią swoich dzieł na półki sklepowe w Polsce po rozbracie z wydawnictwem Axel Springer i serią "Dobra Gra". Poza tym w swoim dorobku mieli również gry poświęcone biathlonowi i narciarstwu alpejskiemu. Nie dziwi więc, że Take-Two Interactive, właściciel marki 2K Sports, wydawcy m.in. serii NBA 2K i WWE 2K, właściciel licencji od MKOl, postawił na Niemców, jako wykonawców elektronicznej symulacji olimpijskiej rywalizacji. Było pewne, że nie zostanie wypuszczony bubel, jak przy okazji wcześniejszych gier sprzedawanych przez US GOLD i Eidos. W tę produkcję mogli zagrywać się posiadacze pecetów, oryginalnych Xboksów i PlayStation 2.

Torino 2006
Torino 2006 screen Torino 2006

W Torino 2006 dyspozycji graczy oddano łącznie 4 tryby gry - pełne igrzyska, ich skróconą wersję, możliwość wybrania własnych dyscyplin do rywalizacji o medale, a także pojedyncze zawody służące w zasadzie za trening. Rywalizować można w ośmiu dyscyplinach i piętnastu konkurencjach. Po raz pierwszy w historii serii zawitała rywalizacja panczenistek, a także zmagania biegaczy narciarskich, biathlonistek i dwuboistów w ramach kombinacji norweskiej. Poza tym można pograć tradycyjnie w cztery składowe narciarstwa alpejskiego, konkursy na obu skoczniach narciarskich, oraz zawody saneczkarzy i bobsleistów.

Lista grywalnych narodowości do wyboru wzrosła do dwudziestu sześciu. W tym gronie jest wreszcie Polska, a także dostępna do odblokowania w wyzwaniach Jamajka (oczywiście dotyczy ono bobslejów), oraz reprezentacja Europy pod flagą UE. Jeśli już wspomniałem o osiągnięciach, to dzięki nim można też uzyskać dostęp do alternatywnych strojów kilku dużych nacji i czwartego, najwyższego poziomu trudności. Rezultaty osiągnięte w zawodach przeliczane są również na punkty mogące wprowadzić nasz wyczyn do rankingu aktualnie 10 najlepszych występów w danej konkurencji. W zabawie offline jednocześnie może brać udział aż czterech graczy.

Torino 2006
Torino 2006 screen Torino 2006

Torino 2006: myszka poprawiła sterowanie

Pora przyjrzeć się samej rozgrywce. Sterować zawodnikami można na trzy sposoby - kontrolerem, klawiaturą i myszką. Trzecia opcja jest sporym ułatwieniem przy okazji zawodów w narciarstwie klasycznym i biathlonie. Po pierwsze, kwestia kontrolowania kolejnych faz lotu skoczka jest kopią tego, co znamy z serii RTL Ski Jumping, łącznie z utrzymywaniem właściwej prędkości i balansu na rozbiegu. Po drugie, dzięki myszce ma się większe panowanie nad zawodnikiem w momencie zjazdu na trasach biegowych. Po trzecie wreszcie, zdecydowanie łatwiej dzięki niej trafić w kolejne cele na biathlonowej strzelnicy. Narciarstwo alpejskie opiera się na zasadzie "easy to play, hard to master". Używa się bowiem klawiszów kierunkowych, oraz jednego służącego do kantowania, by ułatwić sobie przejazd przez bardziej ostre zakręty na trasie zjazdu. Łyżwiarstwo szybkie to wyłącznie przyciski ruchu w lewo i w prawo - najpierw do nabrania odpowiedniej prędkości, później używane w odpowiedniej synchronizacji z paskiem na dole ekranu, by wykonywać płynne i jednocześnie efektywne ślizgi na panczenach. Niezwykle podobne do siebie są sposoby kontrolowania saneczkarzy i bobsleistów. Różnicę stanowi moment startu (w rywalizacji na bobach musimy w odpowiedniej chwili wciskać rytmicznie jeden klawisz), oraz przechylanie się ekipy, by zachować jak najwyższą prędkość. Cała reszta to tradycyjne ruchy w lewo i prawo.

Torino 2006: dobry komentarz, przyjemna grafika

Technicznie produkcja wygląda nieźle, jak na grę robioną na przełomie 2005 i 2006 roku. Do wyboru mamy kilka wersji językowych (niestety brak polskiej, o co Cenega się nie postarała), każda poza napisami ma także swoich rodzimych komentatorów. W angielskiej można posłuchać duetu Jeff Caster i West Westbrook. Mimo, że obaj panowie są aktorami, to ze swojej roli wywiązują się nieźle - żywiołowo reagują na nasze błędy, ale nieco bez emocji podchodzą do wybitnych rezultatów, nawet sporej przewagi nad drugim zawodnikiem w poszczególnych międzyczasach. Na pochwałę twórcom należy zaliczyć fakt, że gra dostosowana jest już pod ekrany i rozdzielczości obsługujące format 16:9, choć nie jest z tym idealnie, zwłaszcza jeśli chodzi o ekran startowy i klip prezentujący rozgrywkę. Grafika jest niezwykle przyjemna w odbiorze, a obiekty turyńskich igrzysk zostały bardzo wiernie odtworzone i nawet w 2022 roku prezentuje się to całkiem ładnie.

Torino 2006
Torino 2006 screen Torino 2006

Podsumowując, Torino 2006 jest bardzo przyjemną w odbiorze zręcznościową grą, która pozwoli na kilka godzin sympatycznego wejścia w rolę olimpijczyka na zimowych arenach we włoskim paśmie Piemontu. Co prawda, niektóre dyscypliny mogłyby być trudniejsze w obsłudze, by nieco bardziej zaangażować grających, ale w całokształcie nie jest to wielkim zarzutem w stronę 49Games. W kolejnych latach prawa licencyjne do gier olimpijskich przejęła SEGA; podległe jej studia zajmowały się produkcją tych dzieł już od rywalizacji letniej w Pekinie. W kolejnej części cyklu przyjrzymy się symulacji ZIO w Vancouver w 2010 roku - jednej z dwóch, obok Mario and Sonic at the Olympic Winter Games na Nintendo Wii.

Winter Olympics: Lillehammer '94

Oficjalne gry zimowych igrzysk olimpijskich: Winter Olympics...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Najnowsza okładka Cosmopolitan to dzieło sztucznej inteligencji

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gra.pl
Dodaj ogłoszenie