Oficjalne gry zimowych igrzysk olimpijskich: Vancouver 2010 (cz. 4)

Krzysztof Rosłoński
Vancouver 2010
Vancouver 2010 screen Vancouver 2010
W 2010 roku Kanada po raz drugi w swojej historii gościła Olimpijczyków uprawiających zimowe dyscypliny sportu. Po Calgary w 1988 przyszła pora na Vancouver i Whistler. W stolicy Kolumbii Brytyjskiej odbywały się zmagania w konkurencjach lodowych, zaś 125 km na północ toczono rywalizację w zawodach narciarskich, saneczkarskich i snowboardowych. Impreza ruszyła 12 lutego. Niecały miesiąc wcześniej, bo 15 stycznia, na półkach sklepowych w Europie pojawiła się oficjalna gra tychże Igrzysk Olimpijskich. Pora sprawdzić, jak prezentowała się produkcja studia Eurocom i wydana przez Segę.

Vancouver 2010: kłopoty z odpaleniem na komputerach

Osoby znające gry olimpijskie kojarzą już nazwę studia, które stworzyło dzieło na ZIO 2010. Wcześniej bowiem z ich rąk wyszły oficjalne produkcje poświęcone letnim igrzyskom olimpijskim w Atenach i Pekinie, więc duch olimpizmu był już wszczepiony w programistów, grafików i resztę ekipy. Pewne było więc, że Sega ponownie wybrała odpowiednich ludzi do wykonania zadania w możliwie jak najlepszy sposób.

Vancouver 2010
Vancouver 2010 screen Vancouver 2010

W Vancouver 2010 można było zagrać na Xboksach 360, PlayStation 3 i komputerach z systemem Windows. Znakiem czasów jest fakt, że aby uruchomić grę na pececie, nawet dziś należy mieć zainstalowane prawdopodobnie najgorsze oprogramowanie klienckie, jakie kiedykolwiek powstało. Chodzi tutaj o Games for Windows LIVE. Pozwalało ono na instalację każdej z gier wyłącznie na jednym komputerze, ponieważ każdy klucz był zarezerwowany pod jedno urządzenie. Z jednej strony GfWL pozwalało na korzystanie z usług online oraz aktywowania wyzwań i osiągnięć. Z drugiej zaś powodowało, że mocno obciążało pamięć słabszych sprzętów.

Vancouver 2010
Vancouver 2010 screen Vancouver 2010

Vancouver 2010: 14 konkurencji, 3 tryby zabawy

W grze mamy do dyspozycji trzy tryby zabawy - igrzyska olimpijskie pozwalające rozegrać jedną, kilka lub wszystkie dostępne konkurencje, trening oraz wyzwania. Rywalizować można łącznie w 14 konkurencjach będących częścią siedmiu dyscyplin - narciarstwa alpejskiego (zjazd + supergigant panów i slalom + slalom gigant pań), skoków narciarskich (wyłącznie K-120 mężczyzn), narciarstwa dowolnego (skicross i skoki akrobatyczne kobiet), snowboardu (snowcross i slalom równoległy panów), short tracku (500 i 1500m pań), bobslejach (męskie dwójki), oraz skeletonie i jedynkach saneczkarskich mężczyzn. Co ciekawe, za każdym razem można było wybrać narodowość naszego zawodnika (jedną z 24, w tym Polskę), acz nick był nie do zmiany w związku z przypisaniem gry do GfWL.

Vancouver 2010
Vancouver 2010 screen Vancouver 2010

Vancouver 2010: sterowanie faworyzuje pady

Sterowanie i rozgrywka były wyraźnie pisane pod kontrolery, aniżeli klawiaturę, o czym niech świadczą symbole wzięte żywcem z pada do Xboxa w menu głównym i przed startem kolejnych konkurencji. Zanim rozpocznie się zawody, dostajemy możliwość nauki sterowania w poszczególnych zmaganiach, gdzie krok po kroku jesteśmy prowadzeni za rękę i w kolejnych etapach podawane są dokładne klawisze lub przyciski do użycia, aby wykonać poszczególne czynności. Jeśli korzystamy z klawiatury, to musimy przyzwyczaić się nawet do odpowiedniej klawiszologii, by poruszać się po menu. Enter domyślnie służy wyłącznie do potwierdzenia narodowości, wejścia do menu oraz pauzowania rozgrywki.

Vancouver 2010
Vancouver 2010 screen Vancouver 2010

Z ciekawostek, twórcy przygotowali zabawę w dwóch metodach widoku - oczami zawodnika, lub zza jego pleców. Co ciekawe, w skokach narciarskich ta opcja odpada, ponieważ jesteśmy skazani na spojrzenie pierwszoosobowe. Najbardziej intuicyjnie prezentuje się rozgrywanie zmagań w narciarstwie alpejskim, snowboardzie, skicrossie i short tracku. Tutaj głównie potrzebujemy klawiszy kierunkowych, a dodatkowe przyciski potrzebne są do nabierania prędkości, przyjęcia aerodynamicznej sylwetki lub krawędziowania nart. Dziwnie wygląda kierowanie skoczkiem narciarskim oparte wyłącznie na trzech przyciskach - jednego do odpowiedniego wystartowania zawodnika, odbicia z progu oraz lądowania i dwóch (wcale nie lewo-prawo) do korygowania sylwetki w locie. W saneczkarstwie, skeletonie i bobslejach jesteśmy skazani na rytmiczne wciskanie jednego klawisza, by wystarczająco szybko wystartować, a później korzystanie z podobnej metody, jak w skokach, by sterować sankami lub bobem.

Vancouver 2010
Vancouver 2010 screen Vancouver 2010

Vancouver 2010: grafika na poziomie, ale zniknęli komentatorzy

W kwestii grafiki gra prezentuje się bardzo dobrze. Wiernie odtworzono wszystkie obiekty w Vancouver i Whistler, cieniowanie i tło wyglądają ślicznie, oczywiście jak na 2010 rok, kiedy dominowała siódma generacja konsol. Animacje zawodników również są zgodne z tym, jak zachowują się oni w trakcie wykonywania poszczególnych czynności w rzeczywistości. Brakuje wyłącznie ewentualnego rozpychania się celem zyskania odpowiednio dużej ilości wolnego miejsca w wyścigach skicrossu i snowcrossu. W tle nie mamy komentatorów, co jest minusem, choćby w porównaniu do Torino 2006. Zamiast tego zabawę może umilać nam muzyka, głównie rocka garażowego, której autorami są kanadyjscy niszowi artyści. Z jednej strony pozwala się to wczuć w klimat kraju klonowego liścia. Z drugiej jednak mimo wszystko słuchanie tych piosenek odtwarzanych w kółko może powodować irytację, bo większość z nich jest w zasadzie nijaka.

Słowem podsumowania, Vancouver 2010 jest całkiem przyjemną produkcją, o ile jesteśmy przyzwyczajeni do sterowania padem, bo klawiatura nie zawsze się sprawdza. Zabawa powinna wystarczyć na co najmniej kilka godzin, to w przypadku gry dla pojedynczego gracza. W multiplayerze możemy jeszcze próbować podbijać wyniki, by znajdować się na wyższym miejscu w rankingu. Mimo wszystko nie były to jednak wyżyny twórców, bo są aspekty, które mogły być bardziej dopracowane.

Winter Olympics: Lillehammer '94

Oficjalne gry zimowych igrzysk olimpijskich: Winter Olympics...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Strefa Biznesu -Produkcja Izery. Podpisano umowę z chińską firmą Geely

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Czy ta gra będzie chodzić na Windows 10?
Wróć na gra.pl Gra.pl
Dodaj ogłoszenie