Recenzja gry Anthem. Słodko-gorzki powrót BioWare

DWZaktualizowano 
BioWare
Anthem recenzja (XONE, PC, PS4). Pierwsze tygodnie 2019 roku upłynęły pod znakiem wyczekiwania na nowy tytuł autorstwa BioWare. Studio odpowiedzialne za powstanie takich gier, jak Dragon Age i Mass Effect, po prostu musiało po raz kolejny wypuścić na rynek świetny tytuł. Rzeczywistość okazała się jednak inna, a prestiż studia zdaje się spadać z dnia na dzień. W Anthem znajdzie się kilka smaczków dla graczy, ale pojawiło się też dużo błędów i nieścisłości psujących rozgrywkę.

Anthem - recenzja

Gdy dwa lata temu na targach gier pojawiły się pierwsze wzmianki o Anthem, fani byli zdumieni. Czy po nieudanym Mass Effect: Andromeda kanadyjskie studio BioWare wróci do formy sprzed lat i pokaże graczom to, co najlepsze? Przecież mowa o twórcach najlepszych RPG-ów w historii, takich jak Baldur’s Gate, Neverwinter Night, Jade Empire, Star Wars: Knights of the Old Republic czy wreszcie serii Mass Effect oraz Dragon Age. Dopiero premiera Wiedźmina 3 wyznaczyła nowy trend w wydawaniu gier fabularnych. BioWare wyraźnie nie mógł nadążyć za polskim studiem CD Projekt Red i wypuścił bardzo słabą odsłonę Mass Effecta.

Anthem - recenzja. Fabuła i mechanika

Aż w końcu w lutym 2019 roku pojawił się Anthem. Nowa produkcja od początku wzbudzała ogromne emocje oraz nadzieję na odkupienie kultowego kanadyjskiego studia. Tytuł to nie jest jednak całkowity RPG - twórcy postawili na odważny krok wychodzący poza dotychczasowe skojarzenia ze studiem. Ich najnowsza produkcja to bowiem swoisty loot shooter, czyli strzelanka z elementami MMO w stylu Destiny czy The Division. Gracze zaczynają przygodę od wyboru swojego pierwszego pancerza nazwanego Javelinem, a następnie biorą udział w eksploracji świata i realizowaniu misji, samotnie lub wspólnie z towarzyszami broni.

Anthem stawia na kooperacyjną rozgrywkę, w której czworo graczy łączy siły przeciwko sztucznej inteligencji. W dniu premiery autorzy nie przewidzieli opcji PvP (nie było możliwości rywalizacji z innymi ludźmi). Skład drużyny możemy wybrać w momencie rozpoczynania każdej nowej ekspedycji – możemy zaprosić do zabawy znajomych lub połączyć siły z losowymi graczami w oparciu o matchmaking.

Anthem - recenzja. To sprawdziło się świetnie

To, co zagrało w nowej produkcji, jest z pewnością uniwersum. BioWare od lat sprawdza się w tle fabularnym zawartym w ich tytułach, dlatego i tym razem dostaliśmy rozbudowany świat. Producent zadbał o najmniejsze szczegóły, od bogatej historii, przez przedstawienie fauny i flory, po ciekawe postaci. Szkoda tylko, że całość została zmarginalizowana do potyczek przeciwko AI. Zmarnowano nieco potencjał, co trudno będzie nadrobić, porównując Anthem do konkurencyjnych tytułów.

Nie powala także fabuła, która mało ma wspólnego z oryginalnością. Gra nadrabia za to dialogami, których mamy bardzo dużo. Gracze bez problemu zaangażują się w przedstawianą historię i bliżej poznać protagonistów. Profesjonalnie brzmi także dubbing, przez co automatycznie tytuł przebija choćby God of War oraz Red Dead Redemption 2.

Niezwykle efektowny jest za to tryb walki. Różnice pomiędzy klasami nie są jedynie kosmetyczne, ponieważ każdy javelin otrzymał unikalny dla siebie zestaw umiejętności czy broni. W ten sposób możemy testować odmienne taktyki podczas walki, co samo w sobie sprawia dużo frajdy. Udanym zabiegiem był także odpowiedni balans, a dzięki temu zabawa każdą klasą oddaje inne doświadczenia. Na nudę narzekać więc nie możemy.

Najlepszym elementem rozgrywki jest również samo sterowanie javelinami. Dzięki swobodnemu lataniu po mapie gracze mogą poczuć się jak Iron Man i oglądać piękne widoki przedstawionego świata. Nie można sobie jednak pozwolić na ciągłe latanie, gdyż zastosowano mechanikę przegrzewania pancerzy. Sprawia to, że nie mamy ciągłej przewagi nad uziemionymi przeciwnikami.

Anthem - recenzja. Co nie zagrało?

Anthem cierpi niestety na problemy natury technicznej i ma problem z licznymi błędami. Chodzi m.in. o długie ekrany ładowania kolejnych etapów map. Twórcy szybko naprawili to z pierwszą łatką, jednak niesmak wśród graczy pozostał. Takie poszatkowanie gry to najpewniej wynik użycia silnika Frostbite, który nie został stworzony pod kątem gier z otwartym światem.

Kolejną wadą tytułu jest z pewnością podział mapy. Stwarza to tylko pozór całkowicie otwartego świata, gdyż do wyboru mamy główną mapę, Bastion, gdzie wykonujemy wszystkie misje, zadania i kontrakty oraz swoisty hub Fort Tarsis, gdzie poznajemy fabułę, prowadzimy dialogi, zbieramy kolejne zlecenia czy dokonujemy zakupów. Oznacza to, że nie dość, że między walką musimy się uporać z ładowaniem innej mapy, to zabawa w Forcie Tarsis potrafi "ukraść" nam kolejne kilkanaście minut. Samej radości z rywalizacji jest więc o wiele mniej niż może się wydawać.

Nie najlepiej wypada także nagradzanie graczy za ich wysiłek. Przechodzenie misji fabularnych - nawet na najwyższym poziomie trudności - nie daje miarodajnych nagród. Większość misji można ukończyć bez konsekwentnie budowanego ekwipunku, co oczywiście można nadrobić dzięki mikrotransakcjom i zakupie tzw. loot boksów. Kolejną kluczową i być może największą wadą Anthem jest zbyt uboga zawartość na starcie. Główna mapa nie ma dużych rozmiarów, co dziś jest praktycznie standardem. Wykonywanie określonych zadań w kooperacji dodatkowo utrudnia brak możliwości komunikacji między graczami.

Anthem - recenzja. PODSUMOWANIE

Anthem nie jest grą najlepszą, ale średnia ocen internautów (5/10) to zdecydowanie zbyt surowy wynik. Liczne łatki usprawniające rozgrywkę sprawiają również, że co kilka tygodni otrzymujemy praktycznie inny tytuł, który należy oceniać osobno. Na tę chwilę Anthem jest mocną "siódemką", choć oczekiwania wobec BioWare były z pewnością o wiele większe. Za to też oberwało się twórcom, którzy postawili na szybszą premierę, niż dopracowanie szczegółów.

polecane: FLESZ: Ekologia na co dzień: 6 mitów, w które wierzymy

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3