Richard A. Knaak: Kto nie kocha smoków (wywiad)

Paweł Wiater
Richard A. Knaak. Wojna grzechu: Prawo krwiRichard A. Knaak. Wojna grzechu: Prawo krwi - książka ukazała się niedawno w Polsce nakładem wydawnictwa Insignis
Richard A. Knaak. Wojna grzechu: Prawo krwiRichard A. Knaak. Wojna grzechu: Prawo krwi - książka ukazała się niedawno w Polsce nakładem wydawnictwa Insignis
Powieści ze świata Diablo z trylogią Wojna grzechu na czele i powieści z uniwersum Warcraft to początek długiej listy dzieł autorstwa Richarda A. Knaaka. A jak to się wszystko zaczęło? O tym opowiada sam pisarz.

Na co dzień jest pan chemikiem na Uniwersytecie Illinois w Champaign-Urbana. Skąd pomysł, by zając się pisaniem powieści fantastycznych?
- Moim drugim kierunkiem była Retoryka, właściwie Pisanie. Po jakimś czasie zauważyłem, że o wiele bardziej podobają mi się zajęcia z pisania, niż te z chemii. Zmieniłem Retorykę na główny kierunek, a Chemię na drugi. Pisanie fantastyki już zajmowało jakąś część mojego umysłu. Po prostu postanowiłem skupić się na tym.
Pańska przygoda z fantastyką zaczęła się między innymi po przeczytaniu Storm over Warlock.
To była pierwsza książka s-f/fantasy którą przeczytałem. Co dziwne, należała do mojego starszego brata, który nie czytał raczej takich rzeczy.

A co miała w sobie takie wyjątkowego?
- Uwielbiałem fantastyczny klimat, złowieszcze postaci, nagłe zwroty w fabule. Byłem oczarowany. Uważam Andre Norton za jedną z moich głównych inspiracji. Z dumą mogę powiedzieć, że ją spotkałem i powiedziałem jej to.

W Polsce czytelnicy mogli poznać pańską twórczość za sprawą książek publikowanych między innymi w seriach Warcraft czy Diablo. Widać, że bardzo dobrze czuje się pan w światach wykreowanych przez firmę Blizzard.
- Światy Blizzarda są bardzo głębokie i złożone. Sterują wyobraźnią. Jest niezliczona ilość historii, które można opowiedzieć. Oczywiście to, które będą opowiedziane, zależy od zgody firmy.

Równie duża część pańskich powieści obraca się wokół smoków, jak choćby w cyklu Dragonlance czy Dragonrealm.
- Kto nie kocha smoków? Jest wiele sposobów, by je wykorzystać. Są fizycznym reprezentantem idei fantastyki. Nigdy nie będę miał dość wplatania ich w historie, w takiej czy innej formie. Powiedziałbym, że w zamian służą mi bardzo dobrze!

Oprócz powieści zajmował się pan także komiksami i mangą. Tego typu formy są trudniejsze niż powieść?
- Na pewno są inne, gdyż są bardziej jak scenariusze filmowe. Ciężko jest umieścić tak dużo treści w tak ograniczonej przestrzeni, ale póki co udaje mi się to. No i sporo jest zabawy w zobaczeniu mojej historii w formie wizualnej, zwłaszcza przedstawienia postaci przez artystę.

Tworzy pan wiele utworów w świecie Blizzarda, dlatego nie mogę nie spytać , czy pan też gra?
- Gram w Warcrafta i Diablo gdy tylko jest to możliwe, czyli nie tak często jak bym chciał, zawsze są jakieś deadline'y, z którymi trzeba się uporać. Pisanie pozostaje moim priorytetem i pierwszą miłością.

Tworzy pan dla firmy, której właściwie wszystkie gry zyskują ogromną popularność i szybko zyskują miano kultowych.
- Miałem na tyle szczęścia, że mogłem tworzyć i książki, i mangi w światach Blizzarda, oraz książki i krótkie historie dla takich marek jak Conan i Dragonlance. Jestem zaszczycony, że mogłem bawić się w tak cudownych światach!

Richard A. Knaak: Kto nie kocha smoków (wywiad)
Akcja pańskiej najnowszej książki - Wojna grzechu: Prawo krwi – toczy się trzy tysiące lat przed wydarzeniami z pierwszej części gry. Skąd pomysł na taki zabieg?

- Właściwie to Blizzard poprosił mnie o zrobienie tej sagi. Zdążyłem już napisać bardzo istotną trylogię do Warcrafta i chyba uznali, że w ten sposób można wydeptać ścieżkę.
Przedstawili mi podstawowe pomysły, po czym pracowaliśmy nad całością.
Pracowaliśmy aż do momentu, gdy zadowolił nas szkic.
Oczywiście: potem wiele rzeczy zmieniało się po drodze, ale sądzę że koniec końców wszystko wyszło w porządku.

Stworzył pan jedne z najzabawniejszych postaci w świecie Diablo: Zayla i Humbarta.
- To moje dwa ulubione twory, cieszyłem się powracając do nich. Mam nadzieję jeszcze kiedyś z nich skorzystać! 

od 7 lat
Wideo

Powstaje aplikacja do monitorowania występowania kleszczy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gra.pl Gra.pl