Splinter Cell: Blacklist. Premiera dla tych, co lubią się skradać (wideo)

Radomir WiśniewskiZaktualizowano 
Splinter Cell: BlacklistA już w poniedziałek (26 sierpnia) na naszej stronie znajdziecie konkurs, w którym będziemy mieli do zdobycia gry Splinter Cell: Blacklist na PC. Ubisoft
I skradać jest tu słowem kluczowym, bo ostatnio u Sama Fishera było z tym tak sobie. Na szczęście Człowiek z Zielonymi Światełkami wraca do dobrej formy. Dziś premiera gry Splinter Cell: Blacklist.

Sam Fisher to jedna na najfajniejszych postaci, jakie możemy spotkać w grach.
Do służby wszedł w 2002 roku (Splinter Cell) i szybko podbił serca graczy. Te biły jeszcze szybciej przy Pandora Tomorrow z 2004 roku. Jednak najlepszą formę nasz agent osiągnął rok później w Chaos Theory. W tej grze właściwie każda misja była małym arcydziełem, a przekradanie się za plecami wrogów, odwracanie ich uwagi, ukrywanie ciał i korzystanie z gadżetów jeszcze nigdy nie dawało takiej frajdy.

A była jeszcze świetna jak na tamte czasy grafika. I jeszcze jeden z lepszych soundtracków w grach autorstwa Amona Tobina.
I jak zawsze perfekcyjny Michael Ironside, który użyczał głosu Fisherowi.

Później już tak dobrze nie było. W Double Agent można było pochwalić tylko grafikę, Ironside’a i muzykę (tym razem Michaela McCanna). Reszta była – jak to się zwykło mówić – kontrowersyjna.

To samo można by właściwie powiedzieć o wydanym trzy lata temu Conviction. To była nawet bardzo dobra gra, ale słaby Splinter Cell, bo twórcy postawili na akcję i strzelanie skradanie traktując po macoszemu.

A jak jest z nowym Samem?
Sam jest naprawdę nowy, bo nie ma już Michaela Ironside’a. A dobra widomość jest taka, że to właściwie jedyna poważna wada tej gry.

Odpowiednio tajemniczy i złowrodzy terroryści atakują Stany Zjednoczone i prezentują tytułową czarną listę. A na niej są cele kolejnych ataków.
Terroryści zapowiadają też, że nie da się powstrzymać.

Nie da się? Naprawdę?
Sam Fisher jest w stanie powstrzymać wszystko. Pod warunkiem, że dostanie wolną rękę, parę fajnych zabawek i kilkanaście godzin na załatwienie sprawy.

I choć w grze znajdziemy sporo mechanizmów znanych z Conviction (chowanie się za osłonami, system oznacz i zlikwiduj, etc), to tym razem skradanie nie jest tu tylko dodatkiem do gry.
Twórcy dają nam do wyboru trzy sposoby zabawy. Duch, czyli po cichu i bez zabijania. Pantera jest podobna, tyle, że nie unikamy pozbawiania życia przeciwników. A Assault to właściwie powtórka ze Splinter Cell: Conviction – dużo strzelania, dużo wybuchów, dużo trupów.
Wszystkie prezentuje odpowiedni trailer:

Tak czy inaczej mamy znacznie więcej wolności tak w wyborze sposobu gry, jak i realizacji samych celów. Znacznie częściej działamy też w ciemnościach, znacznie częściej używanie gadżetów ma sens i wreszcie można przenosić ciała. Mówiąc krótko, czasami jest tak, jakbyśmy grali w Chaos Theory.

To nie koniec dobrych wiadomości, bo wrócił też tryb Spies vs Mercs.
W jednej drużynie mamy szpiegów. Ci unikają otwartej konfrontacji, szukają cienia i używają gadżetów. Grając szpiegami mamy klasyczne TPP. Najemnicy to inna para kaloszy: tu liczy się siła ognia i gramy jak w klasycznym FPP. Wszystko razem z komentarzem samych twórców wygląda tak:

Efekt?
Splinter Cell: Blacklist zbiera bardzo dobre recenzje. Średnia ocen na metacritic.com to w tej chwili 82-86 na 100. A gdyby był Ironside, to oceny były pewnie jeszcze lepsze.

Gra Splinter Cell: Blacklist jest dostępna na PC, PlayStation 3 i Xbox 360 w polskiej, kinowej wersji językowej. A już w poniedziałek na naszej stronie znajdziecie konkurs, w którym będziemy mieli do zdobycia gry Splinter Cell: Blacklist na PC.

Wideo

Materiał oryginalny: Splinter Cell: Blacklist. Premiera dla tych, co lubią się skradać (wideo) - GRA.PL

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3