Twitter — Elon Musk rezygnuje i szuka „wystarczająco głupiego” na swoje miejsce

Anita Stryjewska
Anita Stryjewska
Elon Musk ma dość Twittera? Rezygnuje z funkcji prezesa, jeśli "znajdzie kogoś dość głupiego".
Elon Musk ma dość Twittera? Rezygnuje z funkcji prezesa, jeśli "znajdzie kogoś dość głupiego".
Zamieszanie wokół przejęcia Twittera Przez Elona Muska wciąż trwa. Teraz nowy właściciel narzeka i postanowił zrezygnować z funkcji prezesa, o ile znajdzie kogoś "wystarczająco głupiego" na swoje miejsce. Nie odejdzie on jednak z firmy na dobre. Sprawdźcie szczegóły.

Spis treści

Wydarzenia ostatnich miesięcy związane z przejęciem Twittera przez Elona Muska można nazwać wręcz operą mydlaną. Mamy tu bowiem ciągnącą się historię, dziwne zwroty akcji i niezrozumiałe motywy, a do tego sam zaangażowany w projekt budzi (delikatnie mówiąc) mieszane uczucia. Historia tego przejęcia jest więc długa i burzliwa, a po wszystkich perypetiach Elona Musk postanowił porzucić statek, do którego tonięcia sam doprowadził.

Statek tonie, a kapitan nie widzi swojej winy

Trzeba przyznać, że W ostatnich miesiącach Elon Musk znacznie stracił na wizerunku. Do niedawna miał on bowiem liczne grono zwolenników i fanów, przez co pomysł przejęcia przez bogacza Twittera spotykał się ze sporym entuzjazmem. Potem było już tylko zamieszanie, od hucznych zapowiedzi zmian, przez hojne oferty i nagłe wycofanie się z pomysłu, aż po samo przejęcie władzy w serwisie społecznościowym. Zamiast końcem jednak okazało się to zarzewiem kolejny wydarzeń.

ELon Musk w dwa miesiące poważnie zaszkodził Twitterowi, a teraz rezygnuje po sondzie z funkcji prezesa, ale co to zmieni?
ELon Musk w dwa miesiące poważnie zaszkodził Twitterowi, a teraz rezygnuje po sondzie z funkcji prezesa, ale co to zmieni? Tim Mossholder/Unsplash

Zamiast bowiem zgodnie z zapowiedziami wprowadzać „wolność słowa” i zmieniać zasady na korzyść użytkowników Twittera, nastały dla nich ciężkie czasy. Pojawiły się bowiem dziwne modyfikacje, które przyniosły więcej złego, niż pozytywów, jak choćby sprawa ze znaczkiem weryfikacji. Następnie wprowadzono permanentne bany bez ostrzeżenia i dodatkowe opłaty.

Nie tylko użytkownicy jednak ucierpieli, bowiem Elon Musk urządził masowe zwolnienia, przez co pracę straciło około 2/3 pracowników z grona liczącego pierwotnie około 75000 osób, w tym pracownicy kluczowi dla funkcjonowania serwisu. Pozostali zostali natomiast powiadomieni o przymusowym powrocie do pracy stacjonarnej, zniesieniem wszelkich bonusów (jak bezpłatne posiłki, dodatki rodzicielskie i premier), a także zwiększeniem czasu pracy oraz cotygodniowymi raportami bezpośrednio do samego Muska.

Ostatecznie wszystko to doprowadziło do niezadowolenia użytkowników, odejścia ich części, a także rezygnacji firm mających konta na serwisie oraz dotychczasowych reklamodawców. Co w tym czasie robił sam Musk? Żartował, przyłączając się do akcji #TwitterTonie oraz twierdził, że „głupich zmian będzie więcej”, ponieważ będzie działał metodą prób i błędów, a jak coś się uda, to zostanie na stałe.

Co więcej, celebryta stwierdził także niedawno, iż chce, aby Twitter utrzymywał się z subskrypcji, co ostatecznie oznaczałoby kolejne opłaty dla użytkowników.

Kto jest poszkodowany? Twitter, Elon Musk, użytkownicy, pracownicy…?

W obliczu wszystkich zawirowań oraz coraz gorszej sytuacji Twittera, którego w zaledwie dwa miesiące Elon Musk z dobrze prosperującej firmy wprowadził w poważne kłopoty, nowy właściciel zaczął się żalić. W swoich poszczególnych wpisach i komentarzach na serwisie wspominał o tym, jak firma go zawiodła (!), jak traci przez to wszystko „oszczędności życia” i „jest rozczarowany”. Z tego wszystkiego przebija narracja, jakoby to właśnie Elon Musk był w tej całej sytuacji poszkodowany, a nie pracownicy, użytkownicy, reklamodawcy i cała firma, którzy ucierpieli przez jego decyzje. Co więc robi „odpowiedzialny”, przysłowiowy kapitan, którzy doprowadził do tonięcia swojego statku? Rejteruje.

Elon Musk rezygnuje z funkcji prezesa Twittera

Nikogo prawdopodobnie nie zdziwi, że minione wydarzenia doprowadziły do znacznego spadku zwolenników Elona Muska zarówno w kontekście Twittera, jak i generalnie. Coraz większa ilość negatywnych głosów i reakcji na jego decyzje wyraźnie wskazuje, iż z dość popularnej na świecie persony stał się on osobą budząca negatywne skojarzenia. Trudno jednak powiedzieć, czy przy całym swym poczuciu nieomylności bogacz spodziewał się takiego wyniku sondy na Twitterze.

Elon Musk zamieścił w poniedziałek, 19 grudnia 2022 roku na Twitterze sondę, w której zapytał, czy powinien ustąpić z funkcji prezesa, zaznaczając, że dostosuje się do decyzji większości.

Okazało się, że w głosowaniu wzięło udział 17,5 mln użytkowników, z czego 57,5% zagłosowało za ustąpieniem Elona Muska ze sprawowanej funkcji. Okazało się, iż nowy właściciel Twittera postanowił dotrzymać obietnicy, ale dopóki nie znajdzie kogoś „wystarczająco głupiego””, aby zająć jego miejsce. Sam Musk miałby skoncentrować się wtedy na stronie technicznej serwisu.

Zrezygnuję z funkcji dyrektora generalnego, gdy tylko znajdę kogoś na tyle głupiego, by przyjąć to stanowisko! Potem będę po prostu kierował zespołami ds. oprogramowania i serwerów. - Elon Musk

Trzeba przyznać, że tym samy Elon Musk niezbyt zachęca do objęcia i tak już kłopotliwego stanowiska. Nie dość bowiem, iż Twitter jest obecnie w fatalnej sytuacji i ciężko będzie naprawić błędy popełnione po niedawnym przejęciu, to jeszcze sam właściciel „z góry” nazywa taką osobę głupcem. Co więcej, nie ma pewności, aby nowy CEO coś naprawił, ponieważ jako właściciel Elon Musk wciąż będzie mógł decydować o tym, które kroki nowego prezesa dostaną zielone światło. Cóż, nieciekawie maluje się przyszłość dotychczas jednego z najpopularniejszych serwisów społecznościowych.

Sprawdź też:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Francja rozważa przekazanie Ukrainie czołgów Leclerc

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gra.pl Gra.pl
Dodaj ogłoszenie