Śnieżnik: Symulator strzelecki za 3 miliony (wideo)

Bartłomiej Puzio
5 broni, wielki ekran, szczegółowe statystyki i dziesiątki scenariuszy: od walki w lesie przez tereny miejskie po Afganistan – tak prezentuje się system szkolno-treningowy Śnieżnik, czyli wirtualna strzelnica dla wojska.

W Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie codziennie ginie kilkuset terrorystów. Trup ściele się gęsto w najnowszym symulatorze strzeleckim Śnieżnik.

– Oficjalnie nasze najnowsze dziecko nazywa się system szkolno–treningowy Śnieżnik. Mówiąc tak bardziej obrazowo, to nowoczesna wirtualna strzelnica, która pozwala na szybkie, tanie i efektywne szkolenie strzeleckie żołnierzy czy podchorążych. Oczywiście nic nie zastąpi prawdziwej strzelnicy, poligonu i zapachu prochu. Jest to jednaka doskonała forma przygotowania do prawdziwego strzelania – tłumaczy nam pułkownik dr inż. Adam Wetoszka, szef Katedry Taktyki i Uzbrojenia.

System działa w olbrzymiej sali podzielonej na dwie części. W pierwszej stoją zwykłe szkolne ławki. Tu przyszli piloci dowiadują się o podstawach działania systemu Śnieżnik i tajnikach strzelania z broni maszynowej. A trzeba dodać, że Śnieżnik pozwala trenować przy użyciu karabinka AKMS 7,62 mm, popularnego „kałacha”, karabinu maszynowego PKM, szturmowego Beryla i 9 mm pistoletu maszynowego Glauberyt. Wybór broni jest szeroki; odpowiadający uzbrojeniu polskiej armii.

Mózgiem systemu jest komputer. Sytuacje treningowe emitowane są z wideoprojektorów na wielkoformatowy ekran w postaci płaskiego obrazu. Do tego dochodzi odpowiednio realistyczny dźwięk.

– Ćwiczący prowadzą symulowany ogień z broni treningowej stojąc lub leżąc około 8 metrów od ekranu. Śnieżnik w wersji posiadanej przez WSOSP wykorzystywany jest głównie do nauki celowania, zgrywania przyrządów celowniczych oraz przygotowania podchorążych do strzelania na realnej strzelnicy amunicją bojową – dodaje ppłk Janusz Chojecki, szef Wydziału Wychowawczego dęblińskiej szkoły.

– Możliwości mamy wiele. Możemy zaaranżować walkę w górach, w lesie, w mieście, a nawet w Afganistanie. Na ćwiczących nacierają np. terroryści, którzy maja środki transportu, w tym transportery opancerzone. Obraz i dźwięk są bardzo realne. Można wręcz poczuć zapach afgańskiego kurzu. Wielość scenariuszy treningowych to potrzeba szkoleniowa. Nie wiadomo bowiem, gdzie i w jakich warunkach przyjdzie pilotowi wojskowemu używać broni maszynowej – dodaje pułkownik Wetoszka. A trzeba dodać, że w warunkach bojowych także piloci odrzutowych myśliwców mogą być wyposażeni w karabinek maszynowy.

Z popularnym „kałachem” na wirtualnej strzelnicy akurat ćwiczyli podchorążowie z III roku. Kapral podchorąży Mateusz Pasikowski oraz plut. podchorąży Maciej Drozd z niemałą wprawą kładli krótkimi seriami kolejnych terrorystów nacierających w na zaaranżowane stanowiska w cieniu afgańskich palm.
W sukurs napastnikom jechały ciężarówki. – Podpuśćcie ich trochę bliżej, tak do linii palm. Skuteczny zasięg tego karabinu to 100 metrów – tłumaczył podchorążym major Jarosław Wojtaś z katedry Taktyki i Uzbrojenia. Podchorążowie z zapałem, krótkimi seriami, opróżniali kolejne magazynki.

– Trzydzieści strzałów i kolejny magazynek. Prawie jak w realu, tylko jednak brak prawdziwego odrzutu i zapachu prochu – mówi plut. podchorąży Maciej Drozd.

Każdy magazynek po opróżnieniu ładuje się sprężonym powietrzem, które przeładowuje zamek i imituje terkot prawdziwego wystrzału. Trajektorię lotu pocisku oblicza komputer, a efekty widać na ekranie. Terrorysta pada lub rozpryskuje się gruda ziemi.

System ma jeszcze jeden wielki plus: każdy z ćwiczących ma swój profil.
– A tam mamy wszystko. Jak celował, jak strzelał, jakie popełniał błędy przy prowadzeniu ognia oraz jakie poczynił postępy. Jest to doskonałe narzędzie wspierające trening strzelecki żołnierza – podkreśla major Wojtaś.

Śnieżnik ma także sens ekonomiczny. Wprawdzie kosztuje 3 miliony złotych, ale jeden pocisk wystrzelony z „kałacha” na realnej strzelnicy kosztuje podatnika około 1 złotego. Inna amunicja jest znacznie droższa. – W ciągu godziny jesteśmy stanie przeprowadzić ćwiczenie dla około 20 podchorążych. Trening na Śnieżniku to doskonałe przygotowanie do prawdziwego strzelania – dodaje pułkownik dr inż. Adam Wetoszka.

Kto lubi takie życie i marzy o karierze pilota wojskowego może już składać papiery do Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. – Termin składnia dokumentów mija 31 marca – kończy ppłk Chojecki. Śnieżnik i inne latające „zabawki” czekają...

Śnieżnik: Symulator strzelecki za 3 miliony (wideo)

Na wirtualnej strzelnicy swoje umiejętności ćwiczyli podchorążowie III roku dęblińskiej szkoły „Orląt” kpr. pchor. Mateusz Pasikowski (z lewej) oraz plut. Pchor. Maciej Drozd

Śnieżnik: Symulator strzelecki za 3 miliony (wideo)
Śnieżnik: Symulator strzelecki za 3 miliony (wideo)
Śnieżnik: Symulator strzelecki za 3 miliony (wideo)
Śnieżnik: Symulator strzelecki za 3 miliony (wideo)
Śnieżnik: Symulator strzelecki za 3 miliony (wideo)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie